No okej to jest mój chyba 5 blog. Nie mam ochoty pisania tutaj o przeszłości.
Wolę patrzeć w przyszłość.
Ostatnio zaczęłam pisać książkę. Macie tutaj I rozdział.
Wolę patrzeć w przyszłość.
Ostatnio zaczęłam pisać książkę. Macie tutaj I rozdział.
Pamela & Samanta
"Bliźniaczki"
"Bliźniaczki"
Niesamowite jest to
jak szybko te wakacje lecą. Został już tylko jeden miesiąc , który mam
zaplanowany od rana do wieczora. Po nim rozpocznę trzecią klasę gimnazjum w
której czekają Mnie testy, i bierzmowanie. Już na samą
myśl mam gęsią skórkę. W szkole jestem
najpopularniejszą dziewczyną wraz z Samantą. Nie rywalizujemy ze sobą. Pewnie
trudno Wam w to uwierzyć ale jesteśmy tak zżyte ze sobą, że znajomi nazywają
nas "BLIŹNIACZKI". Nie dlatego, że jesteśmy podobne. Wręcz
przeciwnie. Samanta jest blondynką o niebieskich oczach i jasnej skórze, a ja
jestem brunetką o brązowych oczach oraz karmelowej skórze. Nazywają nas tak, ponieważ dosyć często mamy
takie same zdanie na różne tematy i wszędzie chodzimy razem jak
papuszki-nierozłączki . Dobrze jest Mi tak jak jest. Nagle z transu przemyśleń wyrwał Mnie
wibrujący na biurku telefon. Po spojrzeniu na niego wiedziałam, że dzwoni
Samanta, więc szybko podniosłam słuchawkę.
- No hej. - powiedziałam zadowolona, że to właśnie ona dzwoni, a nie jej były chłopak Dawid z którym zerwała po dwóch miesiącach. Potrafi on dzwonić nawet 20 razy w ciągu godziny błagając Mnie o Samanty nowy numer, który zmieniła zaraz po rozstaniu. Głównie dlatego, że nęnkał ją dzwonieniem i głupimi esemesami.
- No hej żabciu. - powiedziała podekscytowanym głosem. - Dzwonię dlatego, żeby Ci przypomnieć o dzisiejszej imprezie u Daniela. Pamiętasz ?.
- Oczywiście, że pamiętam jak mogłabym zapomnieć ? - skłamałam. Na śmierć zapomniałam o tej imprezie. Nie mam ochoty iść do Daniela na domówkę ale Samanta tak się cieszyła, że pozna go bliżej. Leci na niego . Nie raz cały dzień potrafiła o nim mówić.
- To dobrze. Nie mogę się już doczekać. Mam zamiar się z nim prze lizać. Mogę wpaść do Ciebie o 19 i ostatecznie się wystroić ? - zapytała. Wciąż mówiła podekscytowanym głosem.
- Jasne. Nawet się nie musisz pytać, przecież wiesz, że uwielbiam Twoje towarzystwo. - powiedziałam miło. Teraz akurat nie skłamałam, naprawdę uwielbiam jej towarzystwo.
- Okay. Następnym razem zrobię Ci nalot na dom nie informując Cie o tym wcześniej. Do zobaczenia. Kocham Cie Pam. Mua. - powiedziała słodkim głosem po czym się rozłączyła, a ja nie zdążyłam jej wyznać, że także ją kocham.
- No hej. - powiedziałam zadowolona, że to właśnie ona dzwoni, a nie jej były chłopak Dawid z którym zerwała po dwóch miesiącach. Potrafi on dzwonić nawet 20 razy w ciągu godziny błagając Mnie o Samanty nowy numer, który zmieniła zaraz po rozstaniu. Głównie dlatego, że nęnkał ją dzwonieniem i głupimi esemesami.
- No hej żabciu. - powiedziała podekscytowanym głosem. - Dzwonię dlatego, żeby Ci przypomnieć o dzisiejszej imprezie u Daniela. Pamiętasz ?.
- Oczywiście, że pamiętam jak mogłabym zapomnieć ? - skłamałam. Na śmierć zapomniałam o tej imprezie. Nie mam ochoty iść do Daniela na domówkę ale Samanta tak się cieszyła, że pozna go bliżej. Leci na niego . Nie raz cały dzień potrafiła o nim mówić.
- To dobrze. Nie mogę się już doczekać. Mam zamiar się z nim prze lizać. Mogę wpaść do Ciebie o 19 i ostatecznie się wystroić ? - zapytała. Wciąż mówiła podekscytowanym głosem.
- Jasne. Nawet się nie musisz pytać, przecież wiesz, że uwielbiam Twoje towarzystwo. - powiedziałam miło. Teraz akurat nie skłamałam, naprawdę uwielbiam jej towarzystwo.
- Okay. Następnym razem zrobię Ci nalot na dom nie informując Cie o tym wcześniej. Do zobaczenia. Kocham Cie Pam. Mua. - powiedziała słodkim głosem po czym się rozłączyła, a ja nie zdążyłam jej wyznać, że także ją kocham.
Szybko zobaczyłam,
która jest godzina w telefonie. - Cholera ! - powiedziałam przez przypadek na
głos. Jest już 18:34, a ja muszę jeszcze wziąć szybki prysznic. Samanta nie może się dowiedzieć, że
zapomniałam o tym gównie. Szybko więc pobiegłam do łazienki wziąć szybki
prysznic.
Po niespełna 15 minutach wyszłam z łazienki w moim niebieskim szlafroku. Podłączyłam suszarkę do kontaktu i prostownicę, żeby była nagrzana podczas prostowania moich loków. Wzięłam suszarkę do ręki i szybko wysuszyłam włosy. Zrobiłam staranie kreski eyelinerem na powiece, wymalowałam rzęsy tuszem, i nałożyłam podkład. Spojrzałam jeszcze raz na zegarek tym razem spokojniej. Była godzina 18:58. - Ugh. Niezły wynik- powiedziałam na głos po czym otworzyłam swoją szafę na ubrania. Wyciągnełam i położyłam na łóżko czarne jeansy z H&M , białą bokserkę z Reseved i katanę 3/4 z croppa. - Tak. Zdecydowanie w tym będę ładnie wyglądać - powiedziałam na głos zdumiona tym kompletem. Gdy odwróciłam się żeby zamknąć szafę zobaczyłam Samantę.
Po niespełna 15 minutach wyszłam z łazienki w moim niebieskim szlafroku. Podłączyłam suszarkę do kontaktu i prostownicę, żeby była nagrzana podczas prostowania moich loków. Wzięłam suszarkę do ręki i szybko wysuszyłam włosy. Zrobiłam staranie kreski eyelinerem na powiece, wymalowałam rzęsy tuszem, i nałożyłam podkład. Spojrzałam jeszcze raz na zegarek tym razem spokojniej. Była godzina 18:58. - Ugh. Niezły wynik- powiedziałam na głos po czym otworzyłam swoją szafę na ubrania. Wyciągnełam i położyłam na łóżko czarne jeansy z H&M , białą bokserkę z Reseved i katanę 3/4 z croppa. - Tak. Zdecydowanie w tym będę ładnie wyglądać - powiedziałam na głos zdumiona tym kompletem. Gdy odwróciłam się żeby zamknąć szafę zobaczyłam Samantę.
Ps : Za serdecznie błędy przepraszam .
